Sprawdzam co u ludzi których znam raczej z widzenia
oczy w słuch zamieniam i rozpętuję burzę
bo ryją mi umysł te wszystkie rozumki kurze
na co dzień w dresie, na zdjęciach stoją w garniturze
rzadko który ma fotografię przy swojej furze
choć stoi z furą na focie na samej górze
foteczka jak browar pije
tępe ryje
żonaci, dzieciaci, uśmiechnięci i bez celu
bez kasy, bez przyszłości, bez klasy, portal próżności
jebana patologia,
chwalą się nastoletnie matki, dzieckiem z wpadki
nie wiedzą jak zakładać kondoma, rebusy, zagadki
lub ich macho mają małe fujary choć do gardła skaczą
lecz gardeł nie znają wcale, płaczą przez śmiech
palą dla śmiechu, palą dla zwiech
chwalą się spieprzonym życiem, chwalą się, Lech
Volt, Żubr i inne piwa, piją wódkę, strzelają foty
jak spędzają czas na bibach
potrzebują tego,
bo życie się posypało, domek z piasku, ludzik z Lego
jak budowla z kart się złożyło niefortunnie
chwilowo są bogaci, życie skończą w taniej trumnie
tanio się sypią, tanio się śmieją, lekko się prowadząc
mogli mieć w sumie wszystko chcieli tylko lekko błysnąć
wygrali, choć są mali i stad te pretensje
mieszkają robią dzieci, przepierdalają pensję
mieszają w głowie takim jak ja, ja mieszam im
bo nie jestem brutalnym gnojem i nie pije tanich win
zamiast stać pijany, prosto stoję, to nie jest PIN
to nie sztuka do trzech razy, masz tu tylko jeden raz
słuchaj serca, olej rozkazy masz na to tylko jeden czas
choć Einstein mówił co innego jesteś tylko tu i teraz
zanurz głowę w marzeniach, zanurz głęboko, do widzenia.
poniedziałek, 14 grudnia 2009
Subskrybuj:
Posty (Atom)