niedziela, 15 lutego 2009

W dniu chorego na padaczkę

dzisiaj szukamy dla
naszych dzieci matek
trzeźwi jak skała
halo ile masz latek?
dokumenty mała,
a ugotuje obiadek
i zrobię pranie
jeśli nawet bajeruję
nie kłamię jak dranie
to przez zaangażowanie
a ciiiii
nikomu! że mi zależy
jak pani domu
na kolekcji talerzy
bądź moją panią domu
nie wierzysz? nikomu?
jestem fajny, luźny
mam kasę, nie tajny,
bluźnisz, rozluźnisz
pasek, zabiorę cię na
basen, z lasem lasek
ale tylko tą jedyną
jak drewno rzeźbić z
czasem, będę
masom wkrętę dam
udając przybłędę dam-
om nie krzycz na mnie,
tam ryj drom
choć robią to starannie
źle na tym wyj-dą
jak w piśmie na mannie
szukam szczęścia z nieba
chce w prześcieradle
grzebać
gleba to potrzeba
i życie mieć ułożone
mieszkanie, praca
mieć żonę
co nie zdradza
ochronę mieć
na placach
na których włóczędzy
zbierają miedź
to wciąż wraca
i płynę z tym jak śledź
w wódce lub occie
i dziele z kobietami
los kataryniarza w poście
głoście to wszem i wobec
goście co nie mają plec-
ów ufff mam gorąc w sercu
i chce się dzielić
z prędkością gigaherców
jak kapłan przy niedzieli
wszyscy jesteśmy sami
tak na prawdę sami
że czasem zamiast kochać
piszemy rymami