Choć grzechów nie pamiętam żałuje za nie raczej
I zaglądam przez te kratki i ledwo widzę w zasadzie
Co córki i ich matki wyprawiają tutaj bracie?
Drogie córki popełnijcie ze mną grzechy matek
Puszczając się za garść ciastek i czekoladę
Zróbcie sobie przyjemność po spowiedzi z katem
Zanim zaproszę cię do siebie, zaproszę cię na chatę
Nazwij debatę naszą na naszej czatem
Nazwij te umysły, co skisły u brzegu Wisły składem
Ale zrób to zanim zburzą Wisłostradę
I sklej w oczach swych oczy moje jak sen
I schlej się jak nigdy, choć uroczy jestem hey!
Zanim się wyspowiadam nagrzeszę ile da rade
Bym później nie żałował, że rozbiłem marmoladę
W piwnicy słoik ten, co dawno dać powinien radę
Okazał się być przykrym kłamstwem a to ma wadę
Wężem będąc przestanę być dziś gadem
Zamiast zostać przy swoim zostanę darmozjadem
I sporządzę listę rzeczy, której strzec będę batem
A na tej liście spiszę grzechy, których wykonać
[update: 01.12.08]
Drogie matki spełnijcie sny niedoszłych córek
Zdzierając wstyd z siebie a ze mnie koszule…
Zakręcie się w około i nie stawajcie murem
I pokażcie, że zasłużyłyście na miano szmulek
Zamiast łamać bariery opierajcie się jak groch o ścianę
Pamiętajcie, że kręcą nas tylko te trudne a pozostałe
brakujące ogniwo Darwina
Jest w tym święta racja
Może się uchronię?
(c.d.n)